Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się

Szukaj

Zaloguj

Zaloguj się

Jesteś nowym klientem?

Zarejestruj się
Strona Główna/Artykuły/Studium wykonalności dla maszyn budowanych indywidualnie pod Klienta

AUTOMATYKA I ROBOTYKA

Studium wykonalności dla maszyn budowanych indywidualnie pod Klienta

Fabryka czasem stoi przed decyzją: chce zlecić zaprojektowanie i budowę nowej maszyny, dopasowanej indywidualnie do specyfiki własnego procesu. W grę wchodzą duże pieniądze, terminy i oczekiwania, a gotowe rozwiązanie spełniające wszystkie kryteria nie istnieje – trzeba zaprojektować coś indywidualnie i nie można ocenić maszyny przed zakupem. Pojawia się kluczowe pytanie, które potrafi zatrzymać projekt (albo uratować budżet): czy ta inwestycja się powiedzie? Czy maszyna osiągnie zakładaną wydajność? Czy produkt będzie zachowywał się w procesie tak, jak zakładamy? Czy w praktyce proces będzie stabilny i nie wygeneruje braków?


Data publikacji: 11.05.2026

Data aktualizacji: 12.05.2026

Podziel się:

Standardowe podejście zakupowe czyli zebrać kilka ofert i porównać bywa mało satysfakcjonujące. Czasem trudno znaleźć oferentów, jak się już znajdzie to porównywane rozwiązania są zazwyczaj zupełnie różne a i tak żadnego z nich nie można zobaczyć przed zakupem bo maszyna będzie projektowana indywidualnie od podstaw. To nie jest typowy zakupowy problem optymalizacyjny typu gdzie będzie taniej albo lepiej. To jest problem komu można zaufać ale też na jakiej podstawie?

Po stronie wykonawcy problem jest podobny. Integrator musi wycenić nowy, nierealizowany wcześnie proces na produkcie Klienta i działający w jego środowisku produkcyjnym. Załóżmy do tego, że jest to potencjalna pierwsza współpraca obu kontrahentów. Ilość niewiadomych jest spora. Dlatego przed rozpoczęciem budowy coraz więcej firm decyduje się na studium wykonalności czyli serii testów i analiz, które pozwalają odpowiedzieć na pytanie: „czy projekt jest możliwy do realizacji?”, a jeśli tak to w jakim wariancie i przy jakim poziomie ryzyka. W Pi-Tronix takie podejście jest fundamentem jednak ze strony Klientów nie rzadko spotykamy wątpliwości.

 

Studium to odpowiedź na pytanie czy ten proces da się wykonać w praktyce na Twoim produkcie i w Twoich realiach produkcji.

  • jeśli „tak”, to z jakimi ograniczeniami i jakie parametry są realne.
  • jeśli „nie”, to dlaczego i czy istnieje wariant alternatywny.

Kiedy studium wykonalności ma sens?

Nie każdy projekt wymaga rozbudowanego etapu analiz i testów. Studium wykonalności jest narzędziem, które powinno być stosowane tam, gdzie realnie redukuje ryzyko a nie „dla zasady”.

 

Kiedy studium wykonalności zwykle NIE ma sensu?

  • Potrzebne są maszyny seryjne, typowe, powtarzalne,
  • proces i produkt są dobrze znane,
  • wdrożenie nie wprowadza nowych elementów technologicznych.

Kiedy studium wykonalności ma szczególne uzasadnienie?

  • maszyna jest projektowana indywidualnie,
  • w procesie istnieją elementy nietypowe,
  • klient wprowadza nowy produkt, proces lub wymagania jakościowe i nie posiada pełnych danych,
  • trzeba obiecać parametry do umowy które nie mają twardego oparcia,
  • budżet jest duży i opłaca się „zabezpieczyć” inwestycję.

W takich sytuacjach Studium staje się elementem odpowiedzialnego zarządzania ryzykiem inwestycyjnym. Ponieważ rzetelnie przeprowadzone testy wiążą się z kosztami naturalne są wątpliwości zwłaszcza, że w przypadku maszyn typowych i seryjnych ofertowanie jest zazwyczaj darmowe. Dlatego jeszcze przed rozpoczęciem Studium przedstawiamy orientacyjne widełki kosztów dzięki czemu klient może ocenić, czy projekt mieści się potencjalnie w jego budżecie i czy w ogóle warto rozpoczynać testy.

Jaki jest cel studium wykonalności?

Celem Studium jest dostarczenie twardych danych, które pozwalają podjąć świadomą decyzję inwestycyjną.

Istotna nie jest sama oferta, tylko weryfikacja w praktyce kluczowych ryzyk technicznych aby oferta była poparta danymi.

 

W praktyce:

  • Wydajesz mało, żeby nie stracić dużo – mała kwota na testy kluczowego modułu potrafi uchronić przed budową nietypowej linii lub maszyny, która na końcu okaże się zawodna.
  • Unikasz niespodzianek w trakcie odbioru – najgorszy scenariusz to odkrycie fundamentalnego ograniczenia dopiero na etapie realizacji. Studium przenosi te „odkrycia” na możliwie wczesny etap.
  • Nie płacisz „podatku od niepewności” – gdy ryzyka są nierozpoznane wykonawcy muszą doliczyć bufor kosztowy i wydłużyć harmonogram „na zapas”. Wykonując testy łatwiej o ofertę opartą na faktach, a nie na zabezpieczeniach.

 

Dobrze wykonane Studium zajmuje czas, wymaga praktycznych eksperymentów z produktem (często niszczących), doświadczenia oraz ścisłej współpracy. Zazwyczaj zakres prac obejmuje wczesne prototypowanie, testy eksperymentalne, pomiary, kolejne iteracje rozwiązań. Praca ta ma uświadomić potencjalne ryzyka i stworzyć twarde dane do decyzji, a nie „sprzedać projekt”.

Jako wykonawcy maszyn projektowanych indywidualnie wolimy projekt nie rozpoczęty niż projekt w którym  pojawiłyby się poważne problemy w toku realizacji.

 

W praktyce zakres prac może obejmować m.in.:

  • konsultacje z dostawcami kluczowych komponentów i testy rozwiązań
  • proste prototypy i stanowiska testowe (np. druk 3D, sklejka, origami z tektury, tworzywa) tak aby koszt testu był minimalny na starcie ale test wykonany realnie,
  • wynajem czasu w laboratoriach, gdy potrzebne są specjalistyczne warunki,
  • wynajem sprzętów lub narzędzi,
  • opracowanie raportu zawierającego: wnioski, zdjęcia, nagrania, pomiary, analizy wyników, próbki do oceny jakości.
Nie każdy wynik Studium jest pozytywny

Łatwo postrzegać wynik negatywny studium wykonalności jako porażkę. W praktyce jest to często najskuteczniejszy sposób uniknięcia kosztownych konsekwencji wdrożenia. Wczesna decyzja „NO GO” bywa tańsza i bezpieczniejsza niż kontynuowanie projektu bez potwierdzonej wykonalności.

 

Typowe rezultaty to:

Wynik pozytywny

  • testy potwierdzają wykonalność,
  • raport opisuje rozwiązanie,
  • można przejść do budowy maszyny/linii.

Wynik pośredni

  • da się, ale pod warunkiem zmian: np. inny układ, inne założenia, niższe wymagania,
  • raport daje rekomendacje i warianty,
  • czasem warto wykonać kolejną iterację testów.

Wynik negatywny

  • nie udaje się rozwiązać ryzyk technologicznych,
  • raport dokumentuje prace i wnioski,
  • inwestycja zostaje wstrzymana (co często ratuje budżet i relacje).

Część firm podchodzi do Studium z nieufnością

Wielu inwestorów podchodzi do studium wykonalności z rezerwą. Najczęściej wynika to z presji czasu, budżetu lub przekonania, że skoro projekt realizuje doświadczony wykonawca, dodatkowe testy nie są potrzebne albo powinny być bezkosztowe. Tymczasem w projektach nietypowych i maszynach projektowanych indywidualnie nikt nie powinien obiecywać w umowach twardych parametrów bez twardych danych. Przy pominięciu Studium ryzyko może wrócić jako poprawki, przestoje, kwestie sporne przy odbiorach. Studium eliminuje „gaszenie pożarów” w projekcie bo problemy pojawiają się wcześniej. Studium na etapie oferty nie wydłuża projektu a zmniejsza liczbę nieprzewidzianych sytuacji, które potrafią wydłużyć projekt znacznie bardziej.

Koszty bywają różne, najtańsze testy jakie wykonywaliśmy kosztowały kilkaset zł, najdroższe nie przekroczyły 40 tys zł a zabezpieczyły inwestycję wartą dużo ponad milion zł.

 

Często niechęć wykonywania zaawansowanych testów wynika też z chęci zebrania szybko jak największej ilości ofert bez budowania relacji partnerskiej na tak wczesnym etapie co jest strategią bardzo ryzykowną bo na późniejszych etapach może być już to trudne.

dr inż. Grzegorz Pittner


Współwłaściciel i współzałożyciel firmy Pi-Tronix specjalizującej się w projektowaniu i budowie maszyn przemysłowych „szytych na miarę”. Od lat zaangażowany w rozwój indywidualnych rozwiązań automatyki dla przemysłu.

Zobacz również


Przeczytaj