ZARZĄDZANIE
Producenci piwa zmieniają kierunek
Choć lipiec i sierpień wyhamowały spadki, to nie odwróciły trendu, który dotyka branże piwną od 2019 r. Przy spadających wolumenach sprzedaży, rosnących kosztach, producenci się jednak nie poddają. Inwestują w technologie mające zwiększyć marże i rozwój segmentu bezalkoholowego.
Data publikacji: 26.10.2026
Data aktualizacji: 26.10.2026
Podziel się:

Dla producentów piwa lato decyduje o dużej części wyniku całego roku. Według Związku Browary Polskie okres od majówki do końca sierpnia odpowiada za około 40-45 proc. rocznego wolumenu. Dlatego po ciężkim początku 2026 r. lipiec i sierpień były dla browarów szczególnie ważne.
Pierwsze półrocze 2026 r. zakończyło się jednak spadkiem produkcji sprzedanej piwa alkoholowego o 11,9 proc. rok do roku – wynika z danych GUS przywołanych przez Związek Browary Polskie. W wakacje spadek wyraźnie wyhamował. Związek Browary Polskie ocenia, że rynek był w tych dwóch miesiącach około 3 proc. poniżej poziomu sprzed roku.
To nie jest jednak problem jednego słabszego sezonu. Według NielsenIQ w 2025 r. sprzedaż piwa zmniejszyła się o 5,5 proc. ilościowo i 4,1 proc. wartościowo. Związek Browary Polskie podaje, że w latach 2019–2025 z rynku ubyło około 7 mln hektolitrów. Dane CASE pokazują ten sam kierunek w dłuższym okresie: produkcja wynosiła 39,7 mln hl w 2019 r., a 34,6 mln hl w 2024 r.
Koszty nie spadają w tym samym tempie
Dla browarów mniejszy wolumen nie oznacza automatycznie proporcjonalnego spadku kosztów. Produkcja wymaga zarówno podgrzewania, jak i chłodzenia, a kolejne etapy – warzenie, fermentacja, leżakowanie, mycie instalacji, sprężone powietrze czy rozlew – angażują energię i urządzenia pracujące często przez wiele godzin.
Do tego dochodzą słód i inne surowce rolne, opakowania, transport oraz wynagrodzenia. Istotnym elementem są także opakowania metalowe, a więc m.in. aluminium, którego ceny w ostatnich latach były podatne na wahania na światowych rynkach.
Część kosztów wynika również z podatków. Od 1 stycznia 2026 r. stawka akcyzy na piwo wynosi 11,47 zł za hektolitr za każdy stopień Plato, wobec 10,92 zł w 2025 r., czyli jest o około 5 proc. wyższa. Rosną też obciążenia podatkowe. Ministerstwo Finansów podaje, że od 1 stycznia 2026 r. stawka akcyzy na piwo wynosi 11,47 zł za hektolitr za każdy stopień Plato gotowego wyrobu.
.
Mniej hektolitrów zmienia rachunek inwestycji
Spadek wolumenu ma też konsekwencje dla zarządzania zużyciem energii: część istniejących mocy produkcyjnych pozostaje niewykorzystana. Jak wskazuje Związek Browary Polskie w komentarzu do raportu CASE z 29 lipca 2025 r., systematyczne kurczenie się rynku doprowadziło do znaczącej nadwyżki mocy, a w części browarów niewykorzystany potencjał przekracza 20 proc. W takich warunkach większego znaczenia nabiera efektywność wykorzystania już działających instalacji niż zwiększanie zdolności produkcyjnych.
– Przy spadającym wolumenie sprzedaży każda niepotrzebnie zużyta kilowatogodzina mocniej odbija się na zyskach z produkcji – wyjaśnia Teresa Nowacka z ABB w Polsce. – By zapobiegać takiemu ryzyku, często wystarczają stosunkowo niewielkie zmiany. W wielu browarach nadal pracują napędy mające nawet po 30 lat. Tymczasem w niektórych aplikacjach zastosowanie regulacji prędkości może ograniczyć zużycie energii nawet o 20-40 proc. Jednocześnie modernizacja parku maszynowego potrafi przynieść zwrot z inwestycji już po roku.
Proces dostosowywania mocy trwa od kilku lat. W 2023 r. Grupa Żywiec zakończyła produkcję w Leżajsku i skoncentrowała kolejne inwestycje w pozostałych browarach. Firma wskazywała wówczas m.in. na bardziej efektywne wykorzystanie istniejących mocy. Z początkiem 2026 r. zakończono również produkcję w Namysłowie. W tym drugim przypadku spółka wprost wskazała jako przyczyny spadający rynek piwa, rosnące koszty i podatki. Nie są to decyzje wynikające wyłącznie z koniunktury tego lata, ale dobrze pokazują dłuższy proces dostosowywania mocy produkcyjnych do mniejszego rynku.
Podobny kierunek widać w zarządzaniu zużyciem zasobów. Browar Kasztelan podał w 2025 r., że dzięki systemom odzysku wody, zmianom w procesach mycia i stałemu monitoringowi zużywał 2,28 hl wody na 1 hl piwa. Zakład odzyskuje również ciepło powstające w procesie produkcji i wykorzystuje je ponownie m.in. do podgrzewania wody.
Spadające wolumeny nie oznaczają więc zatrzymania inwestycji – pieniądze nadal trafiają do branży, tylko w inne miejsca. Wśród priorytetów zakładów wybrzmiewają przede wszystkim automatyzacja, gospodarka wodna i technologie pozwalające lepiej wykorzystać istniejącą infrastrukturę. Przykładem jest Kompania Piwowarska, która realizuje w Poznaniu automatyczny magazyn wysokiego składowania o wartości 200 mln zł, projektowany do obsługi 40 tys. palet. Projekt ma ograniczyć potrzebę korzystania z dodatkowych magazynów, a udział dostaw realizowanych bezpośrednio z browaru do klientów ma wzrosnąć z około 50 do 90 proc.
Automatyzacja logistyki wpisuje się w szerszy trend widoczny w polskim przemyśle. Według ABB Trends 2026/2027 49 proc. badanych firm korzysta już z systemów SCADA/DCS, a 45 proc. ze zdalnego monitoringu i diagnostyki urządzeń. Zaawansowane rozwiązania nadal nie są jednak standardem – robotyzację i coboty wdrożyło 14 proc. przedsiębiorstw.
Rynek maleje, ale nie cały
Na tle spadającej sprzedaży wyraźnie wyróżnia się segment bezalkoholowy. W pierwszej połowie 2026 r. produkcja sprzedana piw 0,0 proc. wzrosła o 16,2 proc., a tylko w czerwcu o ponad 30 proc. rok do roku.
Podobny kierunek widać w całej Europie. Według The Brewers of Europe w 2025 r. wolumen piwa bezalkoholowego zwiększył się o 5,9 proc., a od 2020 r. urósł o ponad 38 proc. Obecnie około jedno na dwanaście piw konsumowanych w UE jest bezalkoholowe. Jednocześnie cała konsumpcja piwa w UE spadła w 2025 r. o 3,2 proc.
– Rosnący udział piw 0,0 proc. wiąże się nie tylko z nową kategorię sprzedażową, ale też z większą liczbą procesów w tym samym zakładzie. W browarach korzystających z dealkoholizacji dochodzi dodatkowy etap produkcji, a przy większej liczbie receptur rośnie znaczenie precyzyjnego sterowania parametrami i powtarzalności procesu. Automatyzacja ułatwia przechodzenie między różnymi wariantami produktu bez zwiększania liczby ręcznych operacji – podsumowuje Teresa Nowacka z ABB.
Ten trend już przekłada się na konkretne inwestycje. Grupa Żywiec wskazuje w raporcie za 2025 r. na uruchomienie w Browarze Żywiec własnej stacji, która umożliwia produkcję piw 0,0 proc., w tym Heineken 0.0. Według firmy inwestycja poprawiła także elastyczność procesu i ograniczyła koszty oraz transport związany z produkcją.
Zobacz również



